1 gru 2014

Wymiana z Francją- zwiedzanie okolic+ciekawostki


ostatnim poście (klik) opisałam Wam na czym polega taka wymiana i pokazałam Wam parę zdjęć z Angers- miejscowości, w której byłam. Cieszę się, że pojawiło się dużo szczerych komentarzy i że są osoby, które czekają na dalsze części moich relacji!

Jak już Wam wcześniej pisałam nie byliśmy przez całe 5 dni w Angers, ale także zwiedziliśmy pobliskie okolice. Mieliśmy 2 dni całodniowych wycieczek, gdzie prowiant zapewniała nam francuska rodzina. Były to po prostu kanapki, owoce i jakieś słodycze. Chociaż muszę Wam przyznać, że zaskoczyło mnie to, że prawie każdy polski uczestnik dostał małe paczuszki chipsów (w tym oczywiście ja). Wygląda na to, że Francuzi często je jadają, a u nas częściej dostajemy batoniki niż chipsy.

W każdym razie nasza pierwsza wyprawa była do regionu zwanego Bretanią, a po drodze zahaczyliśmy o średniowieczne miasteczko Guerande. Było ono otoczone murami i poza urokliwymi uliczkami (które traciły swój urok przy tak pochmurnej pogodzie, jaką my mieliśmy) nie było tam nic. Sami zobaczcie!





Następnie pojechaliśmy nad ocean. Po drodze mogliśmy zobaczyć solne bagna, których nazwa brzmi ciekawiej niż one same są w rzeczywistości. Nad oceanem w Batz-sur-mer w planie mieliśmy piknik, czyli tak właściwie po prostu przerwę na jedzenie naszych kanapek i mieliśmy chwilę czasu odpoczynku. Niestety wiało tam tak strasznie, że ciężko było docenić urok tej nadmorskiej miejscowości. Pewnie latem tętni tam życiem, ale w listopadzie miasteczko było opustoszałe. Chyba najbardziej podobała mi się tam roślinność i domy, które widać na poniższych zdjęciach.








A na ostatnim zdjęciu widzicie już zdjęcie z zatoki La Baule uznawanej za najpiękniejszą w Europie. Podczas jazdy autokarem byłam po prostu zachwycona. Po jednej stronie mieliśmy fale oceanu rozbijające się o skały, a po drugiej luksusowe wille. Widoki były tak piękne, że nie mogłam się zdecydować, gdzie patrzeć! Najpiękniejsze, co widziałam, a kiedy się już zatrzymaliśmy to pozostała tylko taka zwykła plaża jak widzicie na tym ostatnim zdjęciu. Nic specjalnego- nawet nie miałam po co robić zdjęć. Żałuję tylko, że nie mam jak pokazać Wam tych widoków po drodze, po prostu zapierały dech w piersiach! Na tym kończył się 1 dzień naszej wycieczki.

Następnego dnia nie mieliśmy już tyle kilometrów do pokonania (ponieważ nad ocean jechaliśmy 3 godz.) i zwiedziliśmy Dolinę Loary. Zatrzymywaliśmy się prawie co chwilę i chodziliśmy po malutkich miasteczkach, których nazw nawet nie znam. Po prostu podziwialiśmy architekturę tego regionu. Jedną z ciekawszych rzeczy były miasteczka, w których mieszkali niegdyś troglodyci (tzn.ludzie mieszkający w jaskiniach). Oglądaliśmy podziemne korytarze i pomieszczenia, ale to również nie okazało się tak ciekawe jak sobie wyobrażałam. Po prostu były tam domy wykute w skałach, co też macie pokazane na zdjęciach poniżej. Za to najpiękniejszym obiektem okazał się zamek w Saumur. Wyglądał dosłownie jak z bajki! Nie wiem czemu chyba mam coś do tych francuskich zamków, bo każdy mi się podoba. Mają swój urok i chętnie zobaczyłabym ich więcej, bo jak wiecie w Dolinie Loary jest tam ich masa. Nie bez powodu wpisano to na listę UNESCO. Wracając do naszej wycieczki, to skończyliśmy w winiarni, gdzie pokazano nam jak się produkuję wino i oczywiście mogliśmy tam je zakupić.

 rzeka Loara




 domy w skałach
zamek w Saumur
*wszystkie zdjęcia zrobione telefonem*

CIEKAWOSTKI
  • W regionie Doliny Loary nigdy nie pada śnieg, a to ze względu klimatu, w którym temperatura nie sięga minusowych stopni.
  • Nie znajdziecie tu domu z czerwonymi dachówkami. Każdy dach jest zrobiony z ciemnego łupka kamiennego i wydaje mi się, że po prostu nie zezwalają tam na posiadanie czerwonej dachówki, żeby zachować jedność architektury.
  • W Angers wychodząc do szkoły na 8, jeszcze o 7.50 było ciemno. Nie mieli oni żadnego przestawienia czasu jak my i wracając ze szkoły o 17 wciąż mieli jasno.
  • Francuzi piją herbatę w miskach! Miałam okazję pić tak codziennie herbatkę czując się zupełnie jak kot, który pije mleko z miski. No, ale sama idea picia tak herbaty podobała mi się :)
  • Jak już Wam wspominałam to, że Francuzi nie lubią angielskiego okazało się prawdą, ponieważ uznają, że mają zły akcent do nauki tego języka.
  • We Francji są kasztany jadalne, które miałam okazję spróbować.
Na dziś to już koniec, a w ostatniej już części będzie wyczekiwany Paryż. Mam nadzieję, że i tym razem Was zainteresowałam :)


22 komentarze:

  1. Wymiana to świetna zabawa :)
    whitepulery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezbyt zachęcająco to wygląda, jeśli chodzi o 5 pierwszych zdjęć.
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku jak tam musi byc slicznie;p szkoda, ze u mnie w szkole nie prowadzi sie wymian;;d to swietna rzecz;d
    Oczywiście obesrwuje i licze na rewanż;p
    Mogłabyś poklikać mi w linki? za pierwszym razem mi się nie udało ,
    ale próbuję jeszcze raz, dlatego bardzo cię o to prosze:P
    odwdzięczę się ,czym będziesz chciała i wybiorę blogi, które bd polecac w postach:D

    http://moohox3.blogspot.com/2014/11/cooperations.html

    OdpowiedzUsuń
  4. łał, zazdroszczę tej wycieczki. Kto nie chciałby zwiedzić Francji? ;) ciekawie z tymi chipsami, wydaje mi się, ze mimo wszystko są bardziej niezdrowe niż batoniki
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musiało być cudownie, zazdroszczę. My nie mamy wymian! :))

    Mój Blog - klik! ZALEŻY MI!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na Paryż :)

    harry-czary-mary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę ci takiego wyjazdu. U mnie nie ma wymiany do Francji ;( Za to być może pojadę w przyszłym roku na kilku dniową wycieczkę do Paryża. Śliczne zdjęcia z cudownymi miejscami.

    Pozdrawiam Karolina (grumpyy-blog)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak cudowne zdjęcia że czułyśmy się tak jakbyśmy tam właśnie w tym momencie były :)
    June&July-BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, ale świetnie!

    http://patrz-w-gore.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale fajnie z tymi kasztanami, dobre? Co powiesz na wspólną obs? Odpowiedź napisz u mnie na blogu. http://loveemyydreeam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku śliczne <3

    obserwuję
    nicole-nikolaa.blospot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie ! :)
    Czemu tak w Polsce nie wygląda ? ;c
    http://blog017.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejka jak ślicznie! <3 Zabierz mnie tam! *-*
    http://neversayneverbyjulia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia :) W Dolinie Loary byłam w wakacje, niestety zwiedzałam tylko jedną miejscowość, ale zdążyłam zakochać się w tym regionie na dobre! Pewnie ktoś by mnie za to zlinczował, ale mówiąc szczerze, tamtejszy klimat był jak dla mnie lepszy niż w zatłoczonym, hałaśliwym i brudnym Paryżu, w którym spędziłam prawie dwa tygodnie :P Pozdrawiam!
    http://juliasmolnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam twojego bloga! Bardzo podoba mi się design, ale również jakość zdjęć i tekstu - myślisz za nim napiszesz. :)
    Co do posta, nigdy nie byłam we Francji, ale zawsze wydawało mi się to ciekawe i niepowtarzalne miejsce. Niestety raczej nie zapowiada się, że w najbliższej przyszłości tam pojadę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Super zdjęcia! Uwielbiam Francję i wybieram się tam pod koniec maja :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię Francję, w przyszłości chciałabym tam pojechać ale języka francuskiego uczę się dopiero od 3 lat i nie za bardzo go rozumiem.
    blogmalolaty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale tam ładnie, chciałabym zwiedzić Francję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ile bym dała żeby pojechać do Francji..:))
    http://threedayholiday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń