25 paź 2015

Słowa płynące prosto z serca


Na każdym kroku pojawiają się wspomnienia... wspomnienia z zeszłej jesieni. Dokładnie pamiętam, jak pisałam Wam, że urzekają mnie ciemne poranki i oświetlone szkolne patio. Jeszcze wtedy codziennie bywałam w szkole tak wcześnie, a teraz po przestawieniu czasu już nawet nie będzie okazji się temu przyjrzeć. A jednak właśnie w piątek to wszystko mi się przypomniało . Co więcej pamiętam, jak dzieliłam się z Wami moimi przeżyciami z wymiany we Francji. Listopad, świąteczne piosenki w sklepach, malownicze zamki, zatłoczone ulice Paryża, wielki targ świąteczny, a przede wszystkim najbardziej zaskakująca wiosenna pogoda w stolicy. Miło się robi, jak się to wszystko wspomina, ale Wy pewnie zastanawiacie się do czego zmierzam. Pomimo tych kilku pięknych wspomnień, które opisywałam zeszłej jesieni na blogu, sytuacja się powtarza. Obecna pora roku nie słynie z dobrego wpływu na nasze samopoczucie. Dni robią się krótsze, chłodniejsze, a jedyne, o czym marzy każdy z nas to kubek gorącej herbaty, kocyk i dobry serial. Wiecie, że to w 100% opisuje mnie i znów staję się typowym domatorem. Nie muszę dodawać, że właśnie jestem otulona pościelą i po napisaniu tego posta udam się na poszukiwania nowego serialu. Jednak co mam na myśli przez to wszystko? Zaczyna się najcięższy okres dla tego bloga i właściwie pierwsze efekty już zdążyliście zauważyć. Nigdy nie było tak źle, jak jest teraz. Nie czuję się wcale blogerką, choć możecie mi wierzyć, że z całego serca chciałabym być tu częściej. Jednak pojawiają się problemy techniczne, które jesienią są wyjątkowo dokuczliwe. Własnej lustrzanki obecnie nie posiadam, a blog bez zdjęć nie jest blogiem, którego chcę prowadzić. Co wcale nie oznacza, że rezygnuję. Po prostu odpuszczam na pewien czas, a to co mam odkładam na ten nieszczęsny aparat, by już za jakiś czas zaskoczyć Was czymś zupełnie nowym. Po prostu musicie być cierpliwi, ale obiecuję, że będzie warto! Co do częstotliwości postów, nie umiem się określić. W zależności od zdjęć, ponieważ to jest moim największym problemem, posty mogą być co tydzień, 2 lub nawet rzadziej. Postaram się jednak nie dopuszczać do tej trzeciej sytuacji. Mam nadzieję, że dobrze wyjaśniłam Wam, w czym tkwi problem i że będziecie pod tym względem wyrozumiali.

Przez tę przerwę na blogu, pewnie nawet część z Was nie wie, jak spędziłam swoje urodziny, które przypadały na 5 października. Większości opowiadałam o tym na snapie -> minimalistyczny, ale z braku innych zdjęć postanowiłam, że pokażę Wam parę. Nie jest to wiele, nie wiedziałam, jak zareagowałyby osoby z mojej klasy, gdybym dodała tu wspólne zdjęcia. Jednakże miło spędziłam te 3 dni na wycieczce i zdecydowanie aktywna forma spędzania czasu mi się podobała. Na kajakach byłam po raz pierwszy w życiu i choć nie mam stamtąd żadnych zdjęć, to w pamięci mi to pozostanie na długo.


A jeszcze niżej zostawiam Wam zdjęcia z dnia rodzinnych urodzin, w skromnym gronie, ale jednak kiedy na stole pojawia się tort własnoręcznie zrobiony przez mojego tatę, z sezonowymi owocami z naszego ogrodu- uśmiech na mojej twarzy był pewny. Mała ciekawostka: nienawidzę gotowych tortów i nie jestem w stanie nawet zjeść całego kawałka jak jestem u kogoś- niezależnie czy jest on czekoladowy, czy owocowy, to i tak warstwa przeróżnych kremów do mnie nie przemawia.


A na koniec pomyślałam, że zostawię Wam zdjęcie przepięknego wschodu słońca, który ujrzałam idąc pewnego ranka do szkoły. Mam nadzieję, że to co na nim widzicie, zrekompensuje błąd robienia zdjęcia w pionie. Swoją drogą jeśli mnie znacie, to wiecie, że uwielbiam oglądać zachody i wschody słońca. Uważam, że jest to jedno z tych zjawisk w przyrodzie, które zdecydowanie można uznać za cud. Każdy zachód i wschód jest inny. Nigdy nie widzimy takiego samego i to jest w tym niesamowite. Gdy już będę mieć własny aparat, gwarantuję Wam, że zobaczycie takich zdjęć na blogu więcej i to w dużo lepszym wydaniu, bo moja miłość do tych zjawisk jest ogromna i nie sądzę, by kogokolwiek dziwiło, że na tapecie mam jeszcze bardziej ogniście czerwoną wersję wschodu słońca i to przed moim własnym domem.


Trzymajcie się i wyczekujcie nowych postów!

26 komentarzy:

  1. Właśnie tak się dziwiłam co taka cisza :) Czekam na nowe posty!
    anssbae.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam Cię za słowo i wierzę, że wrócisz z nową energią! :) Wschody słońca są wyjątkowe, mnie niestety tak piękne widoki nie towarzyszą w drodze do szkoły, dlatego chętnie zobczę ich u Ciebie więcej! :)
    Dla mnie jesień zawsze była ciężkim okresem, ale w tym roku coś się zmieniło, może ja się zmieniłam, w każdym bądź razie zmieniło się moje nastawienie i uważam jesień za najpiękniejszą porę w roku :)
    Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że wróciłaś :D Racja pogoda wpływa znacząco na nasz nastrój - w tym roku dość ponury.
    Urodziny musiały być udane, spóźnionego sto lat!
    No i zaprosiłam Cie na snapie xd
    Pozdrawiam :*
    zazustreet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. To ostatnie zdjęcie jest cudowne! Uwielbiam takie widoki i również chętnie je fotografuję :) Doskonale cię rozumiem, ale mam nadzieję, że jednak nie będziesz musiała ponownie znikać. Buziaki :*
    |BLOG|

    OdpowiedzUsuń
  5. Na moje samopoczucie jesień równiez nie wpływa najlepiej, mimo wszystko staram się jakoś z tym walczyć. Przepiękne jest to ostatnie zdjęcie! :)
    Pozdrawiam, MAJA-RUSEK.BLOGSPOT.COM.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam oczywiście na więcej postów! Mega zazdroszczę bycia w Paryżu w zeszłym roku, dałabym dużo, aby móc tam pojechać chociaż na dwa dni :/ Śliczny ten wschód słońca, jeszcze ten budynek daje mu takiego "blasku" ♥

    http://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne zdjęcia *-*

    http://nevergiveupp12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że szybko uda Ci się uzbierać na aparat, trzymam kciuki :)
    via-martyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj kochana, jesień to faktycznie trudna pora roku dla nas, blogerów. Wiele przeciwności- brak dobrego światła, krótkie dni, zimno na dworze, trudności wykonywania zdjęć. Jednak mimo to, musimy to jakoś przezwyciężyć. Uwielbiam czytać Twojego bloga i jeszcze bardziej oglądać zdjęcia, więc mam nadzieję oglądać cię tutaj jak najczęściej:)
    Szkoda, że u mnie nikt nie umie robić takich tortów! Na pewno był milion razy lepszy od tego ze sklepu:)

    Pozdrawiam! ♥
    moja Personalna Galaktyka Absurdu

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wyobrażam sobie, jak wyglądałby tort zrobiony przez mojego tatę ;) (On raczej nie jest stworzony do gotowania i pieczenia)
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę tak fajnej wycieczki! :D Ja jeszcze niestety nie miałam, moja klasa jest mało zgrana i to dlatego;/
    Do mnie też nie przemawiają gotowe torty i zazwyczaj zostają na talerzu :)
    Piękny wschód słońca, świetne zdjęcia :*

    LUSIALUSKA.BLOGSPOT.COM-KLIKNIJ!✿

    OdpowiedzUsuń
  12. każdemu przydaje się takie odsapnięcie od bloga, więc to nic złego, ze chcesz dodawać posty rzadziej. Lepiej dodać posta rzadko, ale żeby miał dobrą jakość, czyli tak jak ty chcesz, żeby był ze zdjęciami. Trzymam kciuki żeby wszystko się udało. Mam nadzieję, że niedługo nas zaskoczysz tak jak pisałaś :)
    introverted-journal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna notka! :) Zazdroszczę Ci tego wyjazdu do Paryża w zeszłym roku :)
    I spóźnione wszystkiego dobrego:**

    mój blog - korneliakuzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też miałam ostatnio taką przerwę i naprawdę było mi potem głupio, że zaniedbuję coś co kocham tak bardzo...

    http://sosnowskaphoto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem jedna z tych osób, które są absolutnie wyrozumiałe wobec niepowodzeń i braku dobrego samopoczucia u blogerek, więc przeze mnie jesteś rozgrzeszona! A na dodatek życzę Ci, aby któregoś roku jesien zadziałała na Ciebie tak jak działa na mnie - motywująco:) Relację z urodzin oglądałam na Snapchacie - zakochałam się w aniołkowym zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowne zdj ♥
    bardzo ciekawy post ^^

    ZAPRASZAM DO MNIE
    ideal-grande.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne zdjęcia! Tęskniłam za twoim blogiem :)

    crejzzzooll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Doskonale wiem o czy mówisz, bo mnie spotkało podobnego. Wszyscy damy radę! To ostatnie zdjęcie magiczne :)

    cvte-olga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki żeby wszystko z blogowaniem się poukładało! :)
    Mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzymam kciuki abyś zaglądałą tu do nas jak najczęściej :D
    http://edytaduszynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam nadzieję,że jednak uda Ci się zaglądać na Twojego bloga,którego bardzo polubiłam i regularnie czytam :)
    czarnobialyswiat24.blogspot.com,

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam nadzieję,że jednak uda Ci się zaglądać na Twojego bloga,którego bardzo polubiłam i regularnie czytam :)
    czarnobialyswiat24.blogspot.com,

    OdpowiedzUsuń
  23. Na pewno wszystko z blogiem sie poukłada:)
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń